Nowelizacja ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji była przygotowana po to, aby wyrównać szanse wszystkich przedsiębiorców na rynku. Tymczasem przyjęte w projekcie rozwiązania przyniosą szkody wszystkim: konsumentom, dużym firmom producentom i sprzedawcom, a w wypadku małych producentów mogą doprowadzić wręcz do ich upadku. Przy tym proponowane zapisy stoją w sprzeczności z konstytucyjną zasadą swobody prowadzenia działalności gospodarczej, tj. swobody konkurowania.
Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych zwróci się do Prezydenta z apelem o zawetowanie tej ustawy, ponieważ na obecnym etapie legislacyjnym Sejm może jedynie przyjąć bądź odrzucić poprawki Senatu, nie może natomiast, wprowadzić nowych rozwiązań prawnych.
Co budzi sprzeciw przedsiębiorców?
Szkodliwe dla przedsiębiorców jest kilka postanowień ustawy, których tworzeniu
towarzyszyło i towarzyszy wiele emocji. Są to: sprzedaż bez marży, sprzedaż
premiowana, sprzedaż pod własną marką, brak przepisów przejściowych.
Sprzedaż bez marży. Obecnie Sejm stoi przed wyborem między:
uznaniem, że albo nieuczciwą konkurencją będzie sprzedaż towarów po rażąco niskiej
cenie, z ograniczeniem dotyczącym obiektów handlowych o powierzchni powyżej
400 mkw, (wersja sejmowa), albo też zostanie przyjęty przepis, który zakaże
sprzedaży towarów czy też usług, w obiektach handlowych po cenie nie uwzględniającej
marży handlowej lub zwierającej marżę nie pokrywającą kosztów działalności handlowej
przypadającej na sprzedawany towar lub usługę (poprawka senacka).
Między obydwoma rozwiązaniami istnieje wielka różnica. Przyjęcie przez Sejm
poprawki senackiej będzie miało o wiele dalej idące skutki niż pozostawienie
obecnej wersji.
Po pierwsze nie będzie ograniczone tylko do dużych sieci handlowych. Po drugie
z roszczeniem będzie mógł wystąpić nie tylko mały przedsiębiorca, ale każdy.
Po trzecie przedsiębiorcy, zmuszeni byliby do analizowania cen poszczególnych
produktów i nie mogliby stosować np. okresowo niższych cen na niektóre produkty
w celu przyciągnięcia klientów. Rozwiązanie to dotyczyłoby każdego przedsiębiorcy
od sklepiku z przysłowiową pietruszką po supermarket!
W ocenie Konfederacji na takim rozwiązaniu stracą konsumenci. Przepis ten budzi
wątpliwości co do zgodności z konstytucyjną zasadą swobody działalności gospodarczej
i równości przedsiębiorców oraz wyrażoną w art.1 Ustawy zasadą ochrony zbiorowych
interesów konsumenckich. Rozwiązanie to będzie szkodzić gospodarce i konsumentowi.
Sprzedaż premiowanaPremie w konkursach konsumenckich są elementem
reklamy i służą nie tylko dystrybutorowi, ale również producentom towaru będącego
nagrodą oraz producentowi/dostawcy towaru, wokół którego organizowane jest przedsięwzięcie
promocyjne. Trudno mieć pretensje do dużych firm - dostawczych czy dystrybucyjnych
- że stać je na atrakcyjne formy promocyjne. Nikt przecież nie zakazuje dochodzić
do takich rozwiązań mniejszym przedsiębiorstwom w drodze np. działań wspólnych.
Oprócz zagrożonego interesu konsumentów powstają wątpliwości interpretacyjne,
w jakich przypadkach należy przepis ten stosować. Czy obejmie też tak popularne
akcje promocyjne jak premiowane zbieranie kodów kreskowych? Ograniczenie w postaci
odmiennego rodzaju premii od produktu zasadniczego może prowadzić do sytuacji,
w której zamiar ustawodawcy będzie omijany premiami w postaci gratisowego
zwiększania wielkości produktu podstawowego (np. za każdy kupione 10 kg cukru
dodatkowy kilogram za darmo).
Jednocześnie ustawodawca posługuje się niejasnym sformułowaniem o niewielkiej
wartości, co natychmiast rodzi pytania: co to jest niewielka wartość i jak
należy ją liczyć ?
Korzystanie przez ustawodawcę z tak nieostrego sformułowania naraża przedsiębiorców
na brak bezpieczeństwa prawnego i niczym nie skrępowaną swobodę oceny ze strony
odpowiednich organów.
Sprzedaż pod własną markąW wersji przedstawionej Senatowi
przez Sejm ograniczenie sprzedaży pod własną marką dotyczyć miało tzw. sklepów
dyskontowych. Senat w swojej propozycji poszedł jeszcze dalej, poszerzając zakres
działania zakazu na wszystkich przedsiębiorców.
Przyjęcie przez Sejm w piątkowym glosowaniu poprawki Senatu oznaczałoby, że
przedsiębiorcy prowadzący sklepy firmowe, w których nie sprzedawanoby produktów
innych wytwórców działaliby niezgodnie z prawem. I tak np. sklep firmowy Adidas
zmuszony byłby do ograniczenia asortymentu towarów tej firmy i uzupełnienia
oferty handlowej o produkty firm Nike czy Puma. W innym przypadku mógłby zostać
oskarżony o stosowanie praktyk nieuczciwej konkurencji.
Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych podnosiła już wcześniej fakt, że
ograniczenie ilości towarów sprzedawanych pod własną marką, bez względu czy
dotyczyłoby części czy wszystkich przedsiębiorców działać będzie na szkodę polskiej
gospodarki i interesów różnych grup przedsiębiorców, zwłaszcza małych i średnich,
dla których jest to często podstawowa działalność.
Vacatio legisUstawodawca proponuje, aby ustawa weszła w życie
po upływie 3 miesięcy od dnia jej ogłoszenia (vacatio legis).
Z uwagi na długi okres przygotowywania akcji marketingowych, począwszy od etapu
planowania i projektowania, na etapie realizacji kończąc, 3 miesięczny okres
wydaje się zdecydowanie za krótki.
Vacatio legis winno być zdecydowanie dłuższe, aby umożliwić przedsiębiorcom
zrealizowanie zaplanowanych już działań marketingowych.
Stanowisko Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych, dotyczące projektu nowelizacji ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji
Data: 05/20/2002 - 05/31/2002
Projekt nowelizacji ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji został opracowany
w związku z ustaleniami dwóch dokumentów rządowych, przyjętych przez Radę Ministrów
w 2000 r.: Polityką konsumencką Rządu RP na lata 2000-2001, Programem rozwoju
handlu wewnętrznego do 2003 roku.
Intencją ustawodawcy było wyrównanie szans wszystkich przedsiębiorców na rynku.
Naszym zdaniem, przyjęte w projekcie rozwiązania stoją w sprzeczności z konstytucyjną
zasadą swobody prowadzenia działalności gospodarczej, tj. swobody konkurowania.
Za czyn nieuczciwej konkurencji w projektowanej nowelizacji uznaje się bowiem
utrudnianie dostępu do rynku małym przedsiębiorcom poprzez sprzedaż towarów
po rażąco niskiej cenie, tj. po cenie, po której zostały zakupione u producenta.
Dotyczy to w szczególności dużych sieci handlowych, prowadzących taką politykę
cenową, dlatego też w obiektach handlowych o powierzchni powyżej 400 mkw., towary
lub usługi nie będą mogły być sprzedawane po cenie nie uwzględniającej marży
handlowej.
W ocenie Konfederacji konieczne jest ustalenie, czy dostatecznie wyrażono interesy
wszystkich zainteresowanych uczestników rynku, w tym konsumentów, którzy niewątpliwie
na takim rozwiązaniu stracą. Być może zamiast tak restrykcyjnie sformułowanego
zakazu należałoby dążyć do rozwiązania pośredniego, np. wskazując dozwolony
czas trwania promocji cenowej danego produktu. Takie rozwiązanie z jednej strony
chroniłoby rynek przed nadużywaniem niektórych form promocji, w interesie innych,
słabszych ekonomicznie, przedsiębiorców, z drugiej zaś dawałaby szansę konsumentom
na dokonanie korzystnego zakupu.
Podobnie oceniamy zakaz udzielania konsumentowi premii o wartości przekraczającej wartość towaru lub usługi , której taka premia towarzyszy (np. wycieczka zagraniczna jako premia za kupno określonej ilości towarów). Zakaz obejmuje niektóre formy nagród takich jak np. o znacznej wartości czy odmiennych od przedmiotu sprzedaży.
Premie w konkursach konsumenckich są elementem reklamy i służą nie tylko dystrybutorowi, ale również producentom towaru będącego nagrodą oraz producentowi/dostawcy towaru, wokół którego organizowane jest przedsięwzięcie promocyjne. Trudno mieć pretensje do dużych firm - dostawczych czy
dystrybucyjnych - że stać je na atrakcyjne formy promocyjne. Nikt przecież nie zakazuje dochodzić do takich rozwiązań mniejszym przedsiębiorstwom w drodze np. działań wspólnych. Oprócz zagrożonego interesu konsumentów powstają wątpliwości interpretacyjne, w jakich przypadkach należy przepis ten stosować. Chodzi o słowo premia. Zapewne jest w tym znaczeniu użyte jako dodatek do produktu (np. kubek do kawy). Czy obejmie też tak popularne akcje promocyjne jak premiowane zbieranie kodów kreskowych? Ograniczenie w postaci odmiennego rodzaju premii od produktu zasadniczego może prowadzić do sytuacji, w której zamiar ustawodawcy będzie omijany premiami w postaci gratisowego zwiększania wielkości produktu podstawowego (np. za każdy kupione 10 kg cukru dodatkowy kilogram za darmo).
W projekcie uznaje się również za niedozwolone prowadzenie systemu sprzedaży
lawinowej, będącego w ocenie projektodawcy szczególną odmianą tzw. piramid
finansowych. Przepis ten uznajemy za nieprecyzyjny. Piramida finansowa polega
na tym, że osoby stojące na szczycie stworzonej przez siebie struktury (tzw.
piramidy) osiągają w wyniku jej rozbudowy o kolejne szczeble znaczne sumy pieniędzy.
Osoby na najniższych szczeblach, a zwłaszcza te, które stanowią podstawę struktury
(80-90 % uczestników) tracą zainwestowane pieniądze. W przeciwieństwie do systemów
sprzedaży lawinowej, system marketingu wielopoziomowego (sieciowego) różni się
od piramidy finansowej przede wszystkim tym, że wynagrodzenie uczestników (sprzedawców)
pochodzi od dochodów, jakie firmy uzyskują ze sprzedaży produktów lub usług,
a nie z opłaty za przystąpienie do systemu. Obawiamy się, że kwestionowany przez
nas zapis może być rozciągnięty zarówno na sprzedawców-uczestników sieci dystrybucyjnych
przedsiębiorstw stosujących marketing wielopoziomowy, które legalnie działają
od wielu lat na naszym rynku, jak i na sprzedawców instrumentów finansowych
(agenci i brokerzy ubezpieczeniowi, agenci otwartych funduszy emerytalnych),
z których większość pracuje właśnie w takim systemie.
Sformułowania: proponowanie nabywania towarów lub usług i nabywcy produktów
lub usług nie oddają istoty sprzedaży lawinowej, bowiem zdarza się często,
że nielegalnie tworzone piramidy w ogóle nie zawierają elementu oferowania czy
proponowania towaru lub usługi, a samo nabycie ma znaczenie jedynie marginalne.
Wielokrotnie wartość nabywanych produktów (usług) jest znacznie mniejsza niż
wartość wnoszonej opłaty wstępnej. Należy pamiętać, że twórcy podobnych systemów,
mimo oferowania towarów lub usług, często ograniczają się do pobierania opłat
za uczestnictwo w ich sieci, wyłącznie w zamian za obietnicę szybkiego i wysokiego
zysku w przypadku zwerbowania dalszych uczestników. Ten
najgroźniejszy typ piramid w ogóle nie mieści się w definicji zaproponowanej w projekcie i nie jest przez nią karany.
Proponowany artykuł operuje pojęciem szczególnych korzyści, które również
nie zostały zdefiniowane, np. poprzez odniesienie wartości korzyści do wartości
nabywanych produktów lub usług.
Podobnie niejasności stwarza sformułowanie mówiące o uzyskiwaniu przez kolejne
osoby uczestniczące w systemie identycznych korzyści. Otóż wystarczy, aby
organizator sprzedaży lawinowej zastosował różne pułapy owych korzyści dla poszczególnych
poziomów czy grup osób, a dana sprzedaż nie będzie już czynem nieuczciwej konkurencji.
Przepis ten nie jest skorelowany z odnoszącą się do tego problemu regulacją
Kodeksu karnego, w którym zawarto przepis zakazujący prowadzenia działalności
(wbrew przepisom ustawowym) polegającej na gromadzeniu oraz przekazywanych od
innych osób środków pod tytułem zwrotnym. Przepis ten ma karać tzw. piramidy
finansowe. Pomiędzy definicją zawartą w projekcie a zmianami w Kodeksie karnym
tworzy się luka. W jej wyniku wymieniony wyżej zakaz nie obejmie piramid, których
organizatorzy oferują wprawdzie towary i usługi, ale za ceny znacznie przewyższające
ich wartość, i tym samym ukrywają de facto finansowy charakter piramid.
W zaproponowanej definicji tego przepisu zabrakło najważniejszego elementu charakteryzującego
sprzedaż lawinową: cena za otrzymywane produkty (usługi) jest rażąco wysoka
w stosunku do ich rzeczywistej wartości. Wygórowana cena, którą płacą przystępujący
do systemu, w praktyce jest w znacznej części przeznaczona na wypłatę owych
szczególnych korzyści dla innych uczestników sytemu. Tylko znikoma część zapłaconej
ceny odpowiada wartości otrzymanych produktów.
Przedsiębiorcy zrzeszeni w Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych z dużym
zainteresowaniem odnieśli się do inicjatywy związanej z nowelizacją ustawy o
zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Jako projekt umieszczony w Pakiecie niósł
ze sobą nadzieję na doprecyzowanie niektórych zapisów ustawy i usunięcie oczywistych
patologii w obrocie gospodarczym.
Od projektów ustaw wpływających do Sejmu w jego ramach oczekiwano stworzenia
programu pozytywnego (wspierającego wszystkich przedsiębiorców i rozwój gospodarczy)
nie zaś wprowadzanie rozwiązań prawnych ograniczających prawa innych uczestników
obrotu gospodarczego.
Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych
20 maja 2002 r.